Podaję kawę Prezesowi. Ten
zerka na mnie zza dokumentacji medycznej pacjenta „X” i oświadcza poważnie:
- Pani ostatnio tak ładnie wygląda. Strój, fryzura… Widać, że coś się zmieniło.
- Ano zmieniło – odpowiadam zgodnie z prawdą. – Dał pan podwyżkę to wreszcie
stać mnie by się godnie ubrać. Za
wcześniejsze (tu pada kwota mojej lichej do niedawna wypłatki) zł nie można
było wymagać sukienek z Zary.
Mina Prezesa -bezcenna.